Internet jest kopalnią wiadomości. Kiedy w wyszukiwarce wpiszę RSS, to wyrzuci mi prawie 3 miliardy wpisów, w których znajduje ten skrót. Nie jestem ich w stanie przeczytać a nawet przejrzeć pobieżnie. Gdybym tylko 6 sekund poświęciła na zapoznanie się z jedną pozycją, to mogłabym na tej czynności spędzić prawie sto lat bez przerwy na załatwienie własnych potrzeb fizjologicznych. A Google podaje mi ten wynik poszukiwań w 0,15 sekundy! Na szczęście w języku polskim jest niepełna 5 milionów wyników wyszukiwania ale i tak ich wszystkich nie mam zamiaru czytać.
Znajduję artykuł w gazeta.pl, definicję w Wikipedii, czy wyjaśnienia z różnych portali np. onet.pl, money.pl, bankier.pl, itd. jak subskrybować kanały RSS z tych portali. Oczywiście jest sporo informacji, jak przygotować własny portal do takiej operacji.
Przeczytaj resztę tego wpisu »
Opublikował/a Basia Szumocka




