Ostatnio miałam kilka przypadków, kiedy osoby zapisywały się na moje listy adresowe i nie otrzymywały listu z linkiem do potwierdzenia zapisu. Jasne było dla mnie, że ich programy pocztowe mają jakieś ustawienia antyspamowe, które zatrzymują moje listy z ImpleBot. Nie mam doświadczenia z kontami e-mail, które zakłada się na darmowych serwerach. Testowo założyłam sobie takie konta na Gmail.com
Zapisałam się na własną listę adresową używając adresu z Gmail.com. Wiadomość z ImleBot wylądowała w nim “na półce” SPAM.
Gmail.com pozwala takie wiadomości zaznaczyć jako “to nie jest spam” i uczy się w ten sposób, bo kolejne wiadomości już docierają do skrzynki pocztowej.
W poszukiwaniu informacji na ten temat trafiłam na wpis na blogu Macieja Płońskiego. Maciej przystępnie omawia ten temat korzystając z definicji w Wikipedii i doświadczeń swoich i innych znanych autorów blogów.
WordPress.com również ma narzędzie, które wyłapuje spam w komentarzach. Może się też uczyć, jeśli zaznaczę, że coś nie jest spamem.






czerwiec 12, 2008 @ 10:20 pm
Dziękuję za miłe słowa - przyznam się, że aktualnie mam 43 spamowe komentarze na liczniku
czerwiec 13, 2008 @ 4:30 przed południem
Proszę uprzejmie Macieju!
Doceniam pracę wszystkich ludzi, którzy pomagają innym zdobywać wiedzę.
Z drugiej strony doskonale rozumiem tych, którzy poszukują wiedzy i gubią się w cyberprzestrzeni. Sama trafiam na strony, gdzie dyskutują specjaliści używając jeszcze obcego mi języka.
Nie zniechęcam się. Wiem czego potrzebuję w danym momencie i potrafię ocenić, czy już natychmiast potrzebuję nauczyć się tego obcego języka, czy mogę to zrobić trochę później, czy może nie potrzebuję tego zupełnie?
Mój blog jest jeszcze bardzo młody. Obserwuję, że średnio na jeden wpis mam dwa komentarze kwalifikowane przez wordpress.com jako spam.
Sama kwalifikuję jako spam komentarze osób, które nie przedstawiają się i nie odpowiadają na mój e-mail. Zależy mi na tym, by komentarze też były wartością dla osoby, która tutaj zagląda. By można było dyskutować z konkretną żywą osobą a nie martwym pseudonimem.
Przewiduję, że w przyszłości wielu początkujących blogerów będzie wymieniać się tutaj swoimi pytaniami i uwagami tworząc wspólnie razem ze mną miejsce zdobywania wartościowej wiedzy.
Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki za Twoje działania. Masz ambitny plan i z pewnością będziesz sobie stawiał poprzeczkę coraz wyżej. Powodzenia.
Basia
czerwiec 14, 2008 @ 12:17 pm
Zgadzam się z Tobą Basiu - Tworze już od dłuższego czasu bloga na temat pisania pracy magisterskiej itp. i zauważyłem jedną rzecz - im dłużej jest w sieci tym więcej komentarzy się pojawia. Wejść na blog jest około 400 dziennie, a komentarze pojawiają się 1 na 2 tygodnie (ale są) i to do pozycji napisanych rok temu
Cieszę się z popularności i pozytywnych opinii na temat tego co piszę
Pozdrawiam Serdecznie
Marcin!