Równowaga w życiu zawodowym i osobistym cechuje ludzi szczęśliwych, którzy tworzą harmonijne związki i odnoszą sukcesy zawodowe.
Z wiedzą na ten temat nikt się nie rodzi. Niestety bardzo często środowisko rodziny, szkoły, miejsca pracy podsuwa zupełnie przeciwne wzory i przekonania na ten temat. Jeśli poważnie myślę o rozwijaniu swego biznesu, to koniecznie szukam wszystkich wartościowych inspiracji dla własnego rozwoju osobistego.
Kiedy robię coś nowego, czego dopiero się uczę, szukam dobrych przykładów, szukam doświadczonych osób, od których mogę dowiedzieć się nowych, inspirujących rzeczy. Ostatnio trafiłam na bardzo ciekawy blog Polski Blogger, którego autorem jest Paweł Lipiec. Zamierzam często zaglądać w to miejsce.
Poniżej wywiad, którego Paweł udzielił w Superstacji kilka dni temu.
Internet jest kopalnią wiadomości. Kiedy w wyszukiwarce wpiszę RSS, to wyrzuci mi prawie 3 miliardy wpisów, w których znajduje ten skrót. Nie jestem ich w stanie przeczytać a nawet przejrzeć pobieżnie. Gdybym tylko 6 sekund poświęciła na zapoznanie się z jedną pozycją, to mogłabym na tej czynności spędzić prawie sto lat bez przerwy na załatwienie własnych potrzeb fizjologicznych. A Google podaje mi ten wynik poszukiwań w 0,15 sekundy! Na szczęście w języku polskim jest niepełna 5 milionów wyników wyszukiwania ale i tak ich wszystkich nie mam zamiaru czytać.
Kiedy wybieram jako grupę docelową osoby bardzo podobne do mnie, to mogę, z jednej strony, z łatwością wymienić własne frustracje, a z drugiej strony przypisać je mojej grupie docelowej.
Mogę popełnić przy tym spory błąd, ponieważ myślę wtedy przez pryzmat własnych doświadczeń życiowych i nie zauważam, że te doświadczenia innych członków mojej grupy docelowej mogły i z pewnością są całkiem inne niż moje.
Czego potrzebuję, by poznać frustracje mojej grupy docelowej?
W pierwszej kolejności potrzebne mi określenie, kto do tej grupy należy z opisem jak największej liczby możliwych do podania szczegółów: wiek, płeć, wykształcenie, zainteresowania, umiejętności, sytuacja rodzinna i zawodowa, sytuacja finansowa, miejsce zamieszkania, język, którym się posługują (nie tylko chodzi o to czy język polski ale również o sposób mówienia, specyficzne dla tej grupy słownictwo).
Kiedy myślę o frustracjach pojawia się inny biegun tego opisu.
W tej chwili masz mniej niż 31 godzin aby otrzymać bonusy warte od 175 do 1415 zł w podziękowaniu za opłacenie wybranego przez Ciebie abonamentu impleSITE.pl - zobacz cennik.
Na blogu Marketing w Internecie, o którym już wspominałam znalazłam linki do e-booka z kursem Google AdWords.
Są tam podane linki do plików w 3 formatach: pdf, doc (Microsoft Word) i odt (Open Office). Kurs ma 221 stron i nie jest lekturą na jeden wieczór. To podręcznik, do którego sięgam systematycznie i stopniowo poznaję różne jego obszary. Na szczęście mogę zacząć od czytania informacji dla zupełnie początkujących.
Kilka lat temu wpadła mi w ręce książka Toniego Buzana Mapy myśli. Bardzo zaintrygowała mnie ta technika i kupiłam sobie program do tworzenia map. Zainstalowałam i okazało sie, że nie do końca jest po polsku. To mnie zniechęciło i na jakiś czas porzuciłam myśl, by się tego nauczyć.
Nie lubię kupować narzędzi, których nie używam. Wróciłam więc do tematu i małymi krokami poszłam do przodu. Kilka dni temu trafiłam na e-mailowy kurs na temat map myśli Kasi Szafranowskiej. Kupiłam go sobie z dwóch powodów: Chciałam wiedzieć, co już wiem o mapach a czego jeszcze nie. Chciałam też zobaczyć, jak Kasia robi taki kurs? W niedalekiej przyszłości sama będę robić kursy e-mail. Uznałam więc, że pogodzę przyjemne z pożytecznym.
Jeszcze rok temu stosowałam prezentacje przygotowane w Power Point tylko w bezpośrednich kontaktach z odbiorcami, na pokazach czy konferencjach. Dziś już znam inne zastosowanie dla takich plików. Jeszcze uczę się, by robić je z dźwiękiem, wstawiać animacje i projektować własne szablony.
Taka forma przekazu jest zdecydowanie bogatsza i przyjemniejsza do obioru niż tekst w postaci artykułu czy nawet samego audio. Myślę, że w rękach kreatywnego twórcy, może stanowić doskonałe narzędzie edukacyjne.
Zarejestrowałam konto na ImpleSite.pl i rozpoczęłam “zwiedzanie platformy”.
Bardzo pomocne są filmy, na których Piotr Majewski podpowiada, jak zrobić różne rzeczy. Pooglądałam je. Później spędziłam masę czasu na oglądaniu dostępnych szablonów. Jest ich trochę. Niestety na tym etapie to jest zupełna strata czasu. To jest błąd!
Dostałam e-mali od Wandy, gdzie padło sformułowanie Social Media. Zupełnie nie miałam pojęcia o co chodzi. Wpisałam to do Google i trafiłam na blog Mariusza Gąsiewskiego Marketing w Internecie. Czytając, musiałam “stawać na paluszkach” swojego zrozumienia zagadnień. Coś do mnie trafiło.
Ostatnio na Zarabiaj na Wiedzy mówiła Wanda o optymalizacji strony Internetowej. Zwracała uwagą na podstawowe zasady, których trzeba sie nauczyć i przestrzegać, by “robił się” ruch w “interesie” czytaj na mojej stronie (blog to też strona Internetowa! Na dodatek bardzo lubiana przez wyszukiwarki!)